Fundusze emerytalne, kapitałowe fundusze ubezpieczeniowe, ubezpieczeniowy fundusz gwarancyjny, fundusz ubezpieczeń społecznych fundusze zdrowotne, ubezpieczenie na życie itd. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że fundusze ubezpieczeniowe należą do jednych z najważniejszych funduszy, bowiem dotyczą naszej przyszłości emerytalnej, naszego zdrowia, a nawet życia. Zasadność takiego stwierdzenia potwierdzą nawet najlepsi doradcy finansowi. Zajmijmy się tymi ostatnimi. Ubezpieczenie zdrowotne i ubezpieczenie na życie to nie jakiś wymysł na wyciągniecie pieniędzy od obywateli, to nie jest skok na kasę, ale zwykłą konieczność. Nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć co może się w przyszłości wydarzyć – wypadek, choroba i całe nasze życie może lec w gruzach. A wtedy lekarze, leczenie, szpitale. A w razie nie daj Boże śmierci? Co z naszymi dziećmi rodziną? Jak zabezpieczyć im przyszłość, dalsze życie? Odpowiedzią jest ubezpieczenie na życie. Podstawowa zaletą ubezpieczenia na życie jest zabezpieczenie swoim bliskim środków do życia w przypadku śmierci ubezpieczonego. Zastanówmy się więc, czy w przypadku takiej tragedii nasza rodzina będzie miała za co żyć, przynajmniej w pierwszym, najtrudniejszym dla niej okresie. Czy nasze dzieci będą miały za co się kształcić. Dlatego tak ważne jest ubezpieczenie na życie.
- To prawda ubezpieczenie na życie jest jednym z najważniejszych ubezpieczeń na rynku ubezpieczeniowym. Wiedzą o tym ubezpieczalnie i maja szeroki wachlarz tych ubezpieczeń do wyboru. Niestety jak się okazało manipulują tymi ubezpieczeniami narażając na straty finansowe swoich klientów. Uważajmy więc przy wyborze – powiedział jeden z ubezpieczonych.
A ubezpieczenie zdrowotne? Osoby pracujące są ubezpieczone, ponieważ jest to ubezpieczenie obowiązkowe i od ich pensji pobierana jest s tego tytułu składka. Doskonale jednak wiemy jak funkcjonuje publiczna służba zdrowia. Niekończące się kolejki, już nie tylko do lekarzy specjalistów, ale nawet do lekarza pierwszego kontaktu. Brak środków nawet na podstawowe zabiegi, szpitale z powodu braku funduszy nie przyjmują pacjentów, odraczane są operacje, które mogą zagrażać zdrowiu i życiu pacjentów. Nie jest to obraz, który podnosi na duchu. Nic więc dziwnego, że wiele osób postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i wykupują dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne w niepublicznych strukturach służy zdrowia. Zresztą, niektóre szpitale też wzięły się na sposób i każą sobie płacić za niektóre zabiegi. Są to oczywiście opłaty "dobrowolne", ale który pacjent z nich zrezygnuje stawiają na szalę pieniądze oraz własne zdrowie?
- Jestem człowiekiem przewlekle chorym, od lat moje życie związane jest z lekarzami, przychodniami i szpitalami. Oczywiście jestem ubezpieczony, ale tak naprawdę niewiele z tego wynika. Jeżeli ktoś nie dysponuje gotówką może zapomnieć o dobrych lekarzach, lekarstwach szpitalnej obsłudze. Standard jest taki, że często do szpitala wiozłem ze sobą leki, materiały opatrunkowe, inne medykamenty. Szpitale nie mają pieniędzy dosłownie na nic. Jeżeli tak dalej będzie to trzeba je pozamykać, a pacjenci niech powymierają – denerwuje się jeden z pacjentów.
Prywatyzacja polskiej służby zdrowia staje się koniecznością. Jest to jednak temat na inną okazję. Ubezpieczenia społeczne to także bardzo ważny problem, bowiem stałym zwiększaniem składki nie załatwi się problemów publicznych placówek służby zdrowia i ich pacjentów. Potrzebne są działania systemowe z prywatyzacją włącznie – ale już na zdrowych zasadach.
